POWRÓT DO

GŁÓWNEJ

STRONY

_____________________________
Blog > Komentarze do wpisu

Miles Davis i Quincy Troupe: ''Miles. Autobiografia''

''Miles. Autobiografia'' nie jest typową biografią, lecz rodzajem wywiadu -rzeki jakiego udzielił Quincy'emu Troupe legendarny trębacz. Chronologicznie ułożone opowieści Milesa Davisa, czytelnikom nieznającym wcześniej postaci muzyka od strony jego prywatnej filozofii i sposobu postrzegania rzeczywistości, niejednokrotnie mogą wręcz szokować.

Miles nie stara się być miłym facetem, schlebiającym swym słuchaczom i chcącym pokazać się od dobrej strony. Bezlitosny wobec samego siebie obnaża swe słabości i niedoskonałości językiem bezpośrednim i częstokroć wulgarnym. Odsłaniając jakiekolwiek parawany prywatności przyznaje się do niewłaściwego traktowania wielu osób jakie spotkał na swej życiowej drodze i krzywd jakie im wyrządził. W słowach Milesa nie ma najmniejszej skruchy czy zażenowania -w swych monologach często jest butny i wulgarny, a jedynym ciepłem i miłością emanuje tylko wówczas, gdy rozprawia o Muzyce. Przyznam iż mimo wiedzy czerpanej w ciągu lat o postaci Davisa i świadomości iż nie był miłym facetem, nie raz zdarzało mi się podczas lektury tej książki unieść brwi.
W opowieściach Legendy Jazzu znajdziemy epizody związane z ciągle obecnymi w jego życiu rozmaitymi używkami (pełne wręcz medycznych szczegółów), także: rozmaitymi kobietami (pełne z kolei erotycznych szczegółów), ale co najważniejsze: opowieści o Muzyce. Cały ogrom rozmaitych szczegółów dotyczących poszczególnych sesji nagraniowych i albumów płytowych, jakie poznajemy na ponad 400-stronach ''Autobiografii'' uzupełniony jest ponadto dokładną dyskografią Milesa Davisa.
Lektura książki pozwala nam wraz z jej bohaterem przebrnąć przez rozmaite epizody zarówno związane stricte z karierą muzyczną jak i osobistymi kłopotami narkotykowymi oraz demonami jakie bezustannie nawiedzały Davisa. Z perspektywy czasu jednym z najlepszych okresów życia Milesa była połowa lat 50-tych, gdy przekroczywszy wiek 30 lat, muzyk po dobrowolnej kuracji zdawał się być wyzwolonym z nałogu narkotykowego. Wówczas to właśnie po kilku latach niemocy miał miejsce jego triumfalny powrót na scenę podczas Newport Jazz Festival, kiedy to zagrał legendarne solo podczas ''Round Midnight'' Theloniousa Monka. W roku 1955 został też podpisany niezwykle intratny dla młodego wówczas trębacza kontrakt płytowy z potentatem fonograficznym Columbia Records, a czytelnicy ''Down Beat'' w dorocznej ankiecie wybrali go Trębaczem nr 1. Także w tym okresie Miles powołał do życia jeden ze swych najwspanialszych składów, a zarazem jedną z najwybitniejszych konstelacji personalnych w historii jazzu: kwintet z Johnem Coltranem (saksofon), Redem Garlandem (fortepian), Paulem Chambersem (kontrabas) i Phily Joe Jonesem (perkusja).
''Miles. Autobiografia'' to poza intrygującymi i wciągającymi opowieściami głównego ich bohatera, także kopalnia wiedzy i szczegółowych danych dyskograficznych, które gdy Mistrza zawodzi pamięć poprawia i koryguje Quincy Troupe w licznych przypisach.

Robert Ratajczak  
 
Miles Davis i Quincy Troupe: ''Miles Davis. Autobiografia'' (tytuł oryginalny: ''Miles. The Autobiography'', 1989), Wydawnictwo Dolnośląskie 2013, przekład: Filip Łobodziński

opisy płyt Milesa Davisa:

       

wtorek, 22 kwietnia 2014, longplay_2010
Tagi: T D

Polecane wpisy