POWRÓT DO

GŁÓWNEJ

STRONY

_____________________________
Blog > Komentarze do wpisu

Herbie Hancock & Lisa Dickey: "Herbie Hancock - autobiografia legendy jazzu"

Autobiografia napisana jest w sposób bardzo przystępny a jednocześnie odsłania mnóstwo faktów jakie nie zawsze przez miłosników twórczości Hancocka postrzegane były jako oczywiste. To pozycja jaka stanowi bezcenny wkład do kanonu jazzowej literatury wszech czasów.

Herbie Hancock & Lisa Dickey: Herbie Hancock - autobiografia legendy jazzu (tytuł oryginału: Possibilities, 2015, SQN)

Wreszcie doczekaliśmy się biografii jednej z najważniejszych postaci muzyki jazzowej - Herbiego Hancocka. Co więcej: jest to bardzo obszerna autobiografia jaką legendarny jazzman i kompozytor napisał wspólnie z Lisą Dickey, a swój oryginalny tytuł :"Possibilities" zawdzięcza albumowi Hancocka z 2005 roku będącemu zbiorem nagrań dokonanych w rozmaitych składach. W oryginale książka ukazała się kilka miesięcy wcześniej, a w polskim przekładzie Katarzyny Gawęskiej trafiła do polskich księgarń w estetycznej formie w połowie lipca 2015 roku dzięki wydawnictwu SQN.
Autobiografia napisana jest w sposób bardzo przystępny a jednocześnie odsłania mnóstwo faktów jakie nie zawsze przez miłosników twórczości Hancocka postrzegane były jako oczywiste.
Z ust samego Hancocka mamy okazję po raz kolejny zdać sobie sprawę z geniuszu Milesa Davisa, którego muzyczna filozofia od zawsze przyświeca działalności pianisty, jaki stanowił ważny filar jego składów z lat 60-tych. Inną ważną postacią w życiu Herbiego Hancocka był trębacz Donald Byrd, który tak naprawdę jako pierwszy już w roku 1960 odkrył potencjał tkwiący w młodym zaledwie 20-letnim pianiście i zaprosił go do swego zespołu.
Hancock już od lat 60-tych przeciera nowe szlaki w muzyce jazzowej, ale nie stroni też od obszarów wydawałoby się dalekich od jazzu. Na stronach książki poznajemy kolejne fascynacje artysty, wiele wątków osobistych, jak trauma po tragicznej śmierci swej siostry czy problemy z uzależnieniem od narkotyków. Hancock dzieli się z czytelnikiem swoją fascynacją buddyzmem, przytaczając ciekawe związki pomiędzy wyznawaną religią a konkretnymi działaniami muzycznymi.
Na blisko 350 stronach książki poznajemy kilkudziesięcioletnią drogę artysty jaki zadebiutował już w wieku 11 lat wraz z Chicago Symphony Orchestra grając utwory ...Mozarta. Sam bohater książki nie jest pewien czy jego późniejsza kariera nie potoczyłaby się w kierunku muzyki klasycznej, gdyby nie przeprowadził się do Nowego Jorku i nie poznał tam ludzi związanych z legendarną dziś wytwórnią Blue Note. Poza wspomnianym Byrdem i Davisem, na stronach autobiografii wielokrotnie przewijają się takie nazwiska jak m.in.: Dexter Gordon i Freddie Hubbard. To właśnie z nimi Herbie Hancock w roku 1962 zadebiutował własnym albumem: ''Takin' Off'', na którym dał się poznać jako świetny kompozytor, a temat pochodzący z płyty: ''Watermelon Man'' stał się jego pierwszym przebojem. To właśnie po wydaniu tej płyty pianista wstąpił w skład kwintetu Milesa Davisa, stając się tym samym jednym z najbardziej pożądanych muzyków sesyjnych. Tworząc wraz z Ronem Carterem i Tony Williamsem słynną sekcję Davisa, muzyk nagrywał też płyty z własnymi projektami angażując do współpracy m.in. wspomnianych D.Byrda i F.Hubbarda, a także m.in.: Granta Greena i Rona Cartera. Efektem sesji z lat 60-tych dla Blue Note były tak ''pomnikowe'' dziś albumy jak: ''My Point Of View'' (1963), ''Empyrean Isles'' (1964, kolejny wielki przebój: ''Cantaloupe Island'') czy: ''Maiden Voyage'' (1965). Po nagraniu albumu ''Speak Like A Child'' (1968) Hancock opuścił kwintet Davisa kierując swe muzyczne poszukiwania w stronę nowego wówczas nurtu: fusion i jako jeden z pierwszych pianistów wprowadził do muzyki jazzowej instrumenty elektroniczne. Za najbardziej odkrywczy i przełomowy album z tego okresu uważa się bestsellerową płytę: ''Head Hunters'' (1973). W latach 80-tych Muzyk potrafił zaszczepić w swej twórczości nawet elementy muzyki house i techno, a wydany w tym okresie longplay: ''Future Shock'' (1983) znalazł się na liście najlepiej sprzedających się płyt lat 80-tych zarówno w kategorii jazzu jak i płyt z muzyką pop (pochodzące z niej nagranie: ''Rockit'' to jeden z największych światowych przebojów dziesięciolecia).
W roku 1986 Hancock otrzymał Oscara za muzykę do filmu: ''Round Midnight'', jest laureatem ok 200 nagród Grammy, a jednym z jego ostatnich projektów jest album: ''The Imagine Project'' (2010) złożony z nagrań dokonanych w różnych zakątkach świata i prezentujący poprzez pryzmat muzyki etnicznej jego adaptacje utworów z repertuaru m.in. Johna Lennona, Boba Dylana, Petera Gabriela czy Boba Marleya.
Warto poznać wiele ciekawostek i nieznanych faktów dotyczących kolejnych etapów kariery jednego z największych pianistów modern jazzu, wymienianego jednym tchem obok: Chicka Corea, Keitha Jarretta i McCoy Tynera.
Jeśli miałbym wymienić jakiekolwiek wady tej publikacji, byłby to brak indeksu nazwisk pojawiających się w książce (co umożliwiłoby łatwe odszukanie konkretnych artystów pojawiajacych się na stronach) i nie zamieszczenie na końcu pełnej dyskografii artysty (co posłużyć by mogło jako przydatna ściągawka dla kolekcjonerów płyt). Warto pamiętać jednak, iż książka wydana została na podstawie oryginalnego wydania, a być może kolejne wznowienia zostaną także uzupełnione.
"Herbie Hancock - autobiografia legendy jazzu" to pozycja jaka stanowi bezcenny wkład do kanonu jazzowej literatury wszech czasów.

Robert Ratajczak

poniedziałek, 03 sierpnia 2015, longplay_2010
Tagi: H

Polecane wpisy